Rejs do Kamienia Pomorskiego zakończony

W czwartek 24.03 oddaliśmy cumy na Marinie Pogoń, kierując się na północ w kierunku Kamienia Pomorskiego. Rejs zajął nam zgodnie z planem 2 dni – w piątek około godziny 19 cumowaliśmy w Marinie Technicznej w Kamieniu. Po drodze nocleg w Stepnicy.

Rozpoczęcie sezonu żeglarskiego już w marcu było ciekawym doświadczeniem, całe jezioro Dąbie czy Zalew były jakby nasze prywatne, cisza, spokój, byliśmy pierwsi lub jednymi z pierwszych którzy w roku 2017 r. przepłynęli ten szlak. Tak przynajmniej sugerowała sympatyczna pani z przystani w Wolinie.

Z pogodą bywało różnie: w piątek zaskoczył nas na Dąbiu nieprzyjemny porywisty wiatr, było pochmurnie i zimno. W piątek piękna słoneczna pogoda z umiarkowanym wiatrem. W sobotę od rana znowu zmiana. W sobotę wieczorem sympatyczne przywitanie przy ginie ze stałymi bywalcami Mariny w Kamieniu. W niedzielę wybraliśmy się tuż przed powrotem na spacer wzdłuż Bałtyku. Słowem przedłużony, czterodniowy weekend udany.

Wszystkie materiały z rejsu pod poniższym linkiem:

http://sq1oos.pl/?page_id=7644

Cirrusem przez Zalew Szczeciński, film:

 

 

 

Inauguracyjny rejs sezonu 2017

Już jutro w godzinach przedpołudniowych oddajemy cumy opuszczając Marine Pogoń i port Szczecin. Płyniemy Cirrusem do Kamienia Pomorskiego – postanowiliśmy zmienić na dłuższy czas marine chcąc być bliżej morza, lokalizacja ta ułatwi nam realizację planowanych rejsów oszczędzając także dużo czasu na przepływanie w rejon Bałtyku czy Zalewu Szczecińskiego ze Szczecina. Załoga w składzie: ja oraz kolega Bartek, Diana dołączy do nas w piątek po południu. Prognozy pogody zapowiadają się dobrze, więc jeżeli się utrzymają to możliwe że popłyniemy przez Świnoujście i dalej morzem do Dziwnowa i Kamienia. W przeciwnym razie przez Wolin rzeką Dziwną. Naszą trasę śledzić można będzie na aprs.fi jako SQ1OOS-7, także na marinetraffic przez AIS, choć tutaj ze względu na gorsze pokrycie odbiornikami AIS trasa będzie niepełna.

Jacht Cirrus czeka już gotowy do rejsu:

Rozpoczynamy sezon 2017 – wodowanie jachtu Cirrus

Wczoraj w piątek odbyło się wodowanie naszego Cirrusa. W tym roku odbyło się to wyjątkowo szybko, bo jakby nie patrzeć mamy jeszcze zimę. Chęć przebywania na wodzie była już na tyle silna a pogoda dostateczna, że nie było sensu zwlekać. Czas żeglować!

Cały dzień przeznaczony został na przygotowania, taklowanie jednostki, sprzątanie, sprawdzenie silnika, elektroniki czy wymianę uszkodzonych lin. Już za tydzień jeżeli tylko pogoda i czas pozwoli, planowany jest rejs do Kamienia Pomorskiego. Związane jest to z planowaną zmianą miejsca postojowego ze Szczecina na Kamień. Położenie mariny w Kamieniu, jak już to wielokrotnie wspominałem jest wyśmienite: blisko do morza, na Zalew Szczeciński, do dyspozycji także Zalew Kamieński a i sama marina ma wiele ciekawego do zaoferowania. Biorąc pod uwagę tegoroczne plany rejsu w kierunku Rugii, decyzja ostatecznie mogła być więc tylko jedna – chcemy być bliżej morza.

Film z dzisiejszego wodowania:

 

 

 

 

 

Wędrówka Widuchowa-Ognica

Dolina Dolnej Odry – piękne nadodrzańskie tereny, dużo wzniesień ukształtowanych przez lodowiec, lasy, siedliska ptaków. To wszystko znaleźć można już kilka kilometrów od Chojny. Poniżej zamieszczam link do zaległych materiałów z naszej pieszej wyprawy sprzed dwóch tygodni:

http://sq1oos.pl/?page_id=7562

W lutym 2017 r. wybraliśmy się na pieszą wyprawę z miejscowości Widuchowa do Ognicy i z powrotem, robiąc małą pętle wzdłuż Odry. Cały spacer po tym urozmaiconym terenie przekroczył ponad 10 km. Zarówno po polskiej jak i niemieckiej stronie znajdują się świetne tereny dla aktywnej turystyki, pieszej czy rowerowej (jeżeli chodzi o rowery to bardziej jednak po niemieckiej, gdzie wzdłuż wałów przygotowanych jest wiele kilometrów dróg rowerowych). Polecam. Poniżej na zachętę widok trasy na mapie satelitarnej:

Sezon 2017 nad morzem rozpoczęty

A dokładniej pisząc nasz sezon… W poprzedni weekend wybraliśmy się na pieszą wyprawę wzdłuż Odry z Widuchowej do Ognicy (relacja na stronie pojawi się już niebawem) a  kończący się dziś weekend postanowiliśmy spędzić pierwszy raz w tym roku nad morzem. Gdzie? W miejscowości w której jednocześnie znajduje się morze, jezioro , rzeka oraz zalew – czyli Dziwnowie. Obok Kołobrzegu jest to druga nasza ulubiona nadmorska miejscowość na Pomorzu Zachodnim. Dla fanów sportów wodnych jest to miejsce idealne, jak już wspomniałem z wyborem kilku rodzajów zbiorników wodnych, a konkretnie: Morze Bałtyckie, rzeka Dziwna, Zalew Kamieński, Jezioro Martwa Dziwna (stare ujście do morza rzeki Dziwnej). W zależności od warunków wiatrowych, pogodowych, indywidualnych preferencji, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Początek marca w Dziwnowie to jeszcze sezon martwy. Ale nocleg znaleźliśmy bez problemu. Niezaprzeczalne atuty to cisza, spokój, prawie puste plaże. W porównaniu do tego co się tutaj dzieje w miesiącach lipiec -sierpień gdy ludzi jest tyle iż nie można przejechać swobodnie samochodem, wręcz idealnie.

Pogoda dopisała zwłaszcza  w sobotę gdy było nawet 12 stopni i czasem słonecznie. W niedzielę za to przyjemnie wiało i nareszcie słychać było szum fal. Na plaży spotkaliśmy osobę która już zainaugurowała sezon kąpielowy, film poniżej:

I pierwsze zdjęcia 2017 znad morza:

Jezioro  Martwa Dziwna:

Trochę kilometrów przez te 2 dni przeszliśmy. Poniżej jedna z naszych tras spacerowych. Na mapie widać Jezioro Martwa Dziwna na lewo od wejścia do Portu Dziwnów: