Trasa Nawodna-Garnowo-Chojna-styczeń 2015

Początek stycznia 2015 a tutaj zimy jak nie było tak i dalej brak. Postanowiliśmy więc wybrać się na pierwszą w tym roku dłuższą wyprawę rowerową i nie tylko. Wstepnie wiedzieliśmy tylko tyle że jedziemy do wsi Nawodna, chcąc dalej odbić na Garnowo i lasem dojechać jakoś do drogi Krajnik Chojna. Do Garnowa było w miarę prosto ponieważ drogę tą już wcześniej znałem. W Garnowie mieliśmy albo możliwość odbicia w prawo i dalej jechać do Ognicy albo w drugą stronę gdzie był już las. Z Ognicy tym razem zrezygnowaliśmy gdyż była już gdzieś godzina 15 i za godzinę ciemno, postanowiliśmy więc spróbować w drugą stronę, obierając kurs na GPS tak aby kierować się w kierunku drogi Chojna-Krajnik. Zaraz za ostatnią chatą znaleźliśmy leśną drogę no i potem już odbijając w lesie na wyczucie, jechaliśmy pilnując na mapie cały czas aby nie oddalać się za bardzo od głównej drogi.
Wyjechaliśmy z lasu gdzieś na wysokości staci benzynowej przy skręcie na Krzymów. Niechcieliśmy jechać zbyt długo ruchliwą drogą z Krajnika do Chojny, dlatego zaraz odbiliśmy do lasu po drugiej strony i jechaliśmy aż do drogi z Chojny na Stoki. Po drodze natrafiliśmy na starą opuszczoną strzelnicę oraz słupy graniczne niemieckie i polskie. O ile na strzelnicy kiedyś już byłem, to słupów nie kojarzę. Zastanawiające jest co te słupy w tym miejscu robią, czy zostały przeniesione i wkopane z innego miejsca?Bo granicy w tym miejscu przecież nie było.. Oznaczyłem w razie czego w tym miejscu punkt na GPS aby można było w przyszłosci tutaj łatwiej trafić, było już szaro więc jechaliśmy dalej. Gdy dotarliśmy już do drogi ze Stok, droga była dosć prosta a zarazem dużo spokojniejsza niż ta z Krajnika gdzie co chwila wyprzedzały nas jakieś tiry.
Jadać zwłaszcza od Garnowa pierwszy tras w tamtym terenie, wyszła nam całkiem ciekawa pętla. Tereny w pasie od Nawodnej aż do Odry mają duży potencjał na kolejne wycieczki rowerowe w przyszłości. Polecam.

Poniżej podgląd na całą trasę:

ROWEREM NA NAWODNA,GARNOWO-PETLA- STYCZEN 2015