Wyprawa w Karkonosze – Cerny Dul 2016

Do miejscowości Cerny Dul wybraliśmy się w ostatnim tygodniu roku 2016 r. spędzając tam jednocześnie Sylwestra. Czas wykorzystaliśmy na intensywne chodzenie po górach, robiąc przy tym w połowie pobytu dzień odpoczynku. Co najważniejsze, mieliśmy prawdziwą zimę, dużo śniegu, mróz, czyli tak jak powinno być. W pierwszy dzień na rozgrzewkę – wyprawa w góry około 1100 m n.p.m. z przerwą obiadową w pensjonacie Cichlarka – zrobione ponad 12 km. Kolejny wyprawa na Cerna Hora (około 1300 m) i ponad 11 km. W czwartek z miejscowości Pec pod Snieżką, wjazd kolejką na Śnieżkę i zejście pieszo (około 7,5 km). W piątek cały dzień relaks a w Sylwestra zdobyty jeszcze jeden szczyt najniższy ale dość dający sie we znaki – Spicak (1001 m). Na większości tras dodatkowym utrudnieniem zwłaszcza w górnych częściach szlaków, była duża ilość śniegu, przez co momentami się po prostu zapadało. Było więc podwójnie trudno. Zejście ze Śnieżki mimo że najkrótsze z przebytych przez nas tras, napewno zostanie dobrze zapamiętane:na górze wszędzie oblodzone, stawianie powolnych kroków, trochę emocji było. Dalsza część szlaku, poniżej Rożowej Hory, o dość dużym nachyleniu dawała się nogom we znaki. Przypomniało się powiedzenie, że na niektóre góry łatwiej wejść niż schodzić. Będąc na Śnieżce zrobiłem krótką łączność z korespondentem znajdującym się na górze Ślęza – odległość około 70 km.

Poniżej film i tutaj krótka uwaga na temat czujników, zwłaszcza wysokości. Kamera Garmin VIRB nie ma możliwości kalibracji wysokości tak jak np. w nawigacji turystycznej Monterra czy zegarku Fenix, gdzie znając wysokość np. z dokładnych map topograficznych terenu ustawić ją można ręcznie jako dane początkowe zapisu. Wysokość ustala więc w oparciu o gps (który odczyty wysokosci najdokładniejsze nie są) i dopiero od wyjściowych danych kompensuje w oparciu o zmianę ciśnienia występującego na różnych wysokościach. Przez to wysokość widoczną w filmie traktować należy orientacyjnie plus minus 40-50m. Widoczne jest to zwłaszcza w sytuacji, gdy na filmie dokonywałem jednocześnie odczytu z wysokościomierza barometrycznego w zegarku. Co do czujnika temperatury zastrzeżeń nie ma. Niektóre skoki temperatury związane są z ekspozycją czujnika na słońce, co jest zjawiskiem zupełnie normalnym, gdyż prawidłowy odczyt uzyskamy tylko w cieniu.

TRASY (zdjęcia z Garmina Monterry)

1 DZIEŃ – na rozgrzewkę 11 km spacer w góry z przerwą na szczycie w pensjonacie Cichlarka

TRASA – górskie wyprawy zawsze rozpoczynaliśmy ( z wyjątkiem wycieczki na Śnieżkę) spod naszego pensjonatu Myslivna. Pierwszy dzień miał być spokojny, a wyszedł długi spacer w trudnym terenie (dużo śniegu, ciężko się szło), momentami o dużym nachyleniu. Poniżej kolorem żółtym zaznaczony szlak pierwszej wyprawy. Część mapy to tradycyjna topo, wersje Europa 2014, reszta Karkonoszy to rastrowa, odpowiednik jednego z polskich wydań w wersji na Garmina.

rozruch-do-cichlarki

ZDJĘCIA

 

2 DZIEŃ – wyprawa na Cerna Hora

TRASA – kolorem niebieskim zaznaczony szlak na Cerna Hora (Czarna Góra). Początek pod pensjonatem Myslivna. Prosta linia odchodząca od okręgu nie jest przebytą trasą, jest to niejako jedna z bolączek garmina – wystarczy zapomnieć przed zapisywaniem nowej trasy zresetować zapisywanie i jeżeli przy wcześniejszym uruchomieniu było się w innym miejscu, to na zapisanej ścieżce wygląda to prawie jak teleportacja. Fałszuje to niestety od razu liczbę przebytych kilometrów. Cerna Hora to jedna z większych gór w Karkonoszach. Szlak umiarkowanie trudny, połowa w dość wysokim śniegu. Atak na samą górę żółtym szlakiem przy dość dużym nachyleniu. Zejście drugą stroną, dożo wspaniałych tras biegowych dla narciarzy.

szlak-na-cerna-hora

ZDJĘCIA

 

 

3 DZIEŃ – wyprawa na Śnieżkę

TRASA – samochód zostawiliśmy przy waypoint oznaczonym jako Auto Pec. Dalej około 3 km pieszo do kolejki którą wjechaliśmy na szczyt. Zejście pieszo szlakiem ponad 7 km.

na-sniezke-od-strony-pecu

ZDJĘCIA

 

4 DZIEŃ – odpoczynek

5 DZIEŃ – wyprawa na Spicak oraz dawny szlak górniczy „Berghaus”

TRASA – najniższa spośród zdobytych przez nas gór, ale podejście dość wymagające kondycyjnie, pechowo w tym dniu byłem jeszcze przeziębiony. Zaznaczony szlak na czerwono, karmazynowo? Problem ten sam co wcześniej, do zapisywanej ścieżki wkradł się szlak z zupełnie innego miejsca (pionowa kreska idąca w prawy górny róg), wina brak resetu przed zapisaniem nowej ścieżki. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o szlak górniczy „Berghaus” – więcej warto poszukać na ten temat w internecie.

trasa-na-spicak

ZDJĘCIA

 

 

I JESZCZE ZBIORCZE ZDJĘCIA ROBIONE TELEFONEM SAMSUNG