Puszcza Piaskowa – styczeń 2017

Cudze chwalicie, a swego nie znacie. Czy  naprawdę trzeba latać, jeździć nie wiadomo jak daleko, nie zdając sobie sprawy z bogactwa swojej własnej okolicy? Pod samym nosem mamy tak piękne tereny którym warto poświecić więcej uwagi i po prostu je poznawać. Staram się co jakiś czas pokazać, że ciekawie spędzić można czas nie jeżdząc daleko, za granicę i wcale nie trzeba wydawać dużo pieniędzy, aby miło i aktywnie spędzić czas.

W ostatni weekend stycznia wybraliśmy się rowerami na wyprawę do Puszczy Piaskowej, rozpoczynającej się kilka kilometrów na zachód od Chojny. Zima w tym roku w porównaniu do lat poprzednich jest całkiem przyzwoita, dlatego warunki do jazdy rowerem w lesie były dość ciężkie. Większość szlaków, dróg była oblodzona. Jazda w takich warunkach była ryzykowna, dlatego kilka kilometrów zamiast jechać musieliśmy rowery pchać. Ale po kolei…

Puszcza Piaskowa, zdjęcie z papierowej mapy topograficznej:

Puszcza Piaskowa

Trasę rozpoczęliśmy w Krzymowie gdzie dowiózł nas kolega busem. Jakieś 3-4 kilometry za Krzymowem w kierunku lasu, skręciliśmy w lewo nawigując na najwyższe miejsce w okolicy – Górę Czarny Bocian, wysokość około 167 m n.p.m. Znajduje się na niej wieża pożarnicza , kiedyś na nią wchodziłem widok niesamowity. Teraz jednak oficjalnie wejście jest zabronione, teren dookoła ogrodzony, zamknięta furtka. W każdym razie wymarzone miejsce do łączności  na 2m i 70 cm. Dalej kierowaliśmy się powoli pchając rowery na południe w kierunku Jeziora Ostrów i wsi Stoki. Po drodze tak jak wspominałem, bardziej główne leśne drogi mocno oblodzone, na bocznych szlakach dużo śniegu.

W północno-zachodniej części Jeziora Ostrów znajduje się ładne pole biwakowe: stoliki, ławki, tablice informacyjne, wszystko za pieniądze unijne – miejsce oznaczone na mapie jako „Pole Biwakowe”. Takie miejsca trzeba szanować, zostawiajmy po biwakowaniu taki porządek jaki sami chcielibyśmy zastać…  Dalej przedzieraliśmy się wzdłuż jeziora, docierając do głównej drogi – kierunek Stoki. Od tego momentu można było dopiero normalnie jechać rowerem. Łącznie zrobiliśmy prawie 21 km, z czego dobrą połowę pieszo pchając rowery po śniegu. „Zaliczyliśmy” dopiero przedsionek tej przepięknej puszczy, zaliczającej się do Cedyńskiego Parku Krajobrazowego. W samej Puszczy Piaskowej znajdują się min.: Rezerwat Dąbrowa Krzymowska, Rez. Olszyny Ostrowskie czy Rez. Dolina Świergotki. Ale o tym wszystkim mam nadzieję etapami, pisać będę w miarę eksploracji tych miejsc w przyszłości.Wiele z tych miejsc odwiedzałem już kiedyś, jednak jakby z mniejszą świadomością, nie zbierając zresztą żadnych materiałów.Swoją drogą jak to jest że przez tyle lat w szkole na geografii nikt nie mówił jakie mamy piękne miejsca w naszym regionie? Dobrze, że uczy się gdzie jest Amazonka, Himalaje, jednak nie może być , że tak mało czy wręcz wcale nie wspomina się o swojej przepięknej okolicy, gdzie na co dzień mieszkamy. A naprawdę w naszym powiecie, województwie mamy się czym  pochwalić…

Krótki film:

Nasza trasa, na pierwszej mapie w większym zbliżeniu odcinek końcowy w Chojnie został lekko przeze mnie ucięty (każdą mapę jak zawszę u mnie na stronie, po kliknięciu można powiększyć):

Zrzut ekranu 2017-02-01 o 22.27.46

Zrzut ekranu 2017-02-01 o 22.27.31

Trasa zapis APRS:

A teraz poglądowo, gdzie ta okolica tak naprawdę się znajduje:

Zrzut ekranu 2017-02-01 o 22.31.56

Zdjęcia: