Jezioro Muritz – jednodniowa wycieczka

Podczas jednego z kwietniowych weekendów, niejako przy okazji załatwiania innych spraw znaleźliśmy się w okolicy Muritz (pisownia właściwa z przegłosem nad „U”), drugiego co do wielkości jeziora w Niemczech. Pierwszym jest jezioro Bodeńskie które należy  także do Austrii oraz Szwajcarii, więc z tego względu można powiedzieć że Muritz jest największym wewnętrznym jeziorem naszych zachodnich sąsiadów. Muritz rozmiarami podobne jest trochę do naszego jeziora Śniardwy.  Jego powierzchnia to około 117 km2 (Śniardw 113,8 km2). Wogóle Meklemburgia to kraina ponad 100 jezior w dużej mierze ze sobą połączonych. Nie trzeba więc zawsze jechać od nas przez całą Polskę na Mazury (które osobiście bardzo lubię), bo tutaj mamy bliżej. Jezioro nie jest zbiornikiem zamkniętym, gdyż poprzez wspaniale rozwiniętą sieć kanałów w Niemczech ma połączenie zarówno z Łabą czy Berlinem.

Muritz na mapie rastrowej (nie zmieściło już się poniżej „Małe Muritz”):

Kiedyś miałem pomysł aby dotrzeć tutaj kanałami z Polski. Mam nadzieję, że i ten plan uda się kiedyś zrealizować. Póki co jednak postanowiliśmy  skorzystać z okazji i zawitaliśmy do miejscowości Rechlin,  a konkretnie Rechlin Nord znajdującej się w południowo-wschodniej części jeziora. Znajduje się tutaj jedna z większych jak nie największa Marina Muritz, na terenie której znajdują się bardzo ładne domki wypoczynkowe, miejsca postojowe dla jachtów, stocznia łodzi typu houseboat, stacja benzynowa, nabrzeże dla białej floty, krótko mówiąc pełna infrastruktura o wysokim niemieckim standardzie. Aby trochę lepiej poznać strefę brzegową wypożyczyliśmy rowery robiąc wycieczkę po wschodniej części zbiornika. Żałowaliśmy tylko, że nie były jeszcze zwodowane żadne łodzie do wypożyczenia, bo chętnie byśmy się znaleźli na wodzie…

Poniżej mapa orientacyjna z położeniem jeziora:

Zdjęcia: